20 maja | Międzynarodowy Festiwal Chórlany – Mundus Cantat

MUZYKA ŹRÓDEŁ  – koncert plenerowy
godz. 17.00
wstęp: 5 zł
miejsce: Teatr Leśny, Jaśkowa Dolina 45, Gdańsk
organizator: Winda – Gdański Archipelag Kultury
Wystąpią:
Chór Lutnia, Malbork, Polska
Tuna Universitaria de Coruña,  Hiszpania
gwiazda: Męski Chór Szantowy Zawisza Czarny
gość specjalny: Joanna Knitter

Malborski Chór Mieszany LUTNIA
Tworzy go liczna grupa mieszkańców Malborka oraz wielu miejscowości regionu Żuław i Dolnego Powiśla. Historia chóru Lutnia rozpoczyna się w 1945 roku w Malborku, zaledwie kilka miesięcy po wyzwoleniu miasta. Lutnia od samego początku gromadziła w swoim gronie miłośników pieśni chóralnej z całego regionu. Chór często koncertuje, prezentując słuchaczom różnorodny repertuar. Lutnia działa na co dzień przy Malborskim Centrum Kultury i Edukacji. W repertuarze chóru znajdują się kompozycje wszystTuna Universitaria de La Coruñakich epok od muzyki dawnej po nowe aranżacje utworów muzyki rozrywkowej, od muzyki religijnej po pieśni ludowe. W 2015 roku Chór Lutnia obchodził jubileusz 70-lecia istnienia, na którym podjął współpracę z Grzechem Piotrowskim i jego World Orchestra, co zaowocowało występem chóru w TVP oraz w II programie Polskiego Radia.

Tuna Universitaria de La Coruña powstała we wrześniu 2005 roku po połączeniu sił z zespołem działającym przy wydziale Architektury i Inżynierii Komputerowej na uniwersytecie w Corunii. Nowopowstały zespół stał się głównym reprezentantem całego uniwersytetu. Wziął udział w International Festival of Tunas w Oporto w 2005 oraz International Festival “City of Zamora” w 2006, na których zdobył nagrodę dla najlepszego zespołu typu “tuna”. W 2008 roku zostali uhonorowani nagrodą „najśmieszniejsza tuna” na festiwalu „Ciudad de La Laguna” na Teneryfie oraz nagrodą dla najlepszego debiutanta podczas Third Tuna Night w Eindhoven (Holandia). W 2014 Tuna Universitaria de La Coruña zorganizował dziesiątą edycję National Contest of University Tunas „Cidade da Coruña”, w którym udział wzięły zespoły z całej Hiszpanii.

Męski Chór Szantowy Zawisza Czarny działa od 2012 roku. Jest to 50-ciu mężczyzn w wieku 18-70 lat; mają w swoim gronie międzypokoleniowe pary: ojciec-syn.

Męski Chór Szantowy, to jedyny w Polsce i jeden z najlepszych na świecie, amatorsko propagujący tradycje morskie, poprzez śpiew, muzykę i oprawę sceniczną. Wszyscy mają w jakiś sposób styczność z pracą na morzu, żeglarstwem, marynistyką. Są chórem pływającym. Raz w roku, jako załoga żaglowca „Zawisza Czarny” płyną w rejs, by koncertować w portach, sławiąc pod polską banderą ich macierzysty port – Gdynię.

Joanna Knitter – wokalistka. Laureatka wielu festiwali i przeglądów, stypendystka Ministra Kultury, zdobywczyni prestiżowej Sopockiej Muzy dla Młodych Twórców. Śpiewa w zespołach Take it easy oraz The Moongang. Odkąd usłyszała nagrania Woodie Guthriego i te zebrane przez Alana Lomaxa – zakochała się w muzyce folkowej i bluesie. Za mistrza uważa Boba Dylana, bardzo ceni Gillian Welch oraz Bonnie Raitt.

21 maja | Soyka/Karolak – Swing Communication – Wielka Majówka

godz. 19:00
wstęp: 5 zł
miejsce: Teatr Leśny, ul. Jaśkowa Dolina 45, Gdańsk Wrzeszcz
organizator: Winda – Gdański Archipelag Kultury

Przedstawiamy: An Tusheng (Chiny) – wokal
Wojtek Wojda – instrumenty klawiszowe, Bartek Borzeszkowski – bas, Mikołaj Stańko – perkusja

Swing Communication
Jest spotkaniem czempionów jazowego i rythm’n’bluesowego czarnoziemu:
Stanisława Soyki i Tria Wojciecha Karolaka w składzie: Wojciech Karolak – organy hammonda,
Arek Skolik –perkusja i Tomasz Grzegorski – saksofon w koncercie największych przebojów tego gatunku.

Wojciech Karolak, jeden z ojców założycieli jazzu w Polce. Grał jazz profesjonalnie już roku 1958 w składzie zespołu Jazz Believers m.in. Janem Ptaszynem Wróblewskim i Krzysztofem Komedą. Debiutował jak saksofonista, od wczesnych lat 1960-tych gra na fortepianie, a od roku 1973 przede wszystkim na organach Hammonda. Jest wirtuozem tego instrumentu, jego mistrzem niezrównanym w konkurencji międzynarodowej, a także uznanym kompozytorem i aranżerem. Podziwiany za nienaganny gust, wybitny esteta i stylista, jego muzyka zawsze trafia w samo sedno, zarówno jazzu, który jest głównym nurtem jego twórczości, jaki i częstych skoków w bok w rejony rythm’n’bluesa, bluesa i rocka.

soyka_plakat_jazz_2016

Jego karierę znaczy udział w najważniejszych zespołach w historii jazzu w Polsce: The Wreckers (1959-60, z Andrzejem Trzaskowskim, Zbigniewem Namysłowskim, Romanem Dylagiem i Andrzejem Dąbrowskim), Polish jazz Quartet (1963-65, z Janem Ptaszynem Wróblewskim, Julianem Sandeckim i Andrzejem Dąbrowskim), Mainstream (1973-8, z Janem Pt. Wróblewskim Czesławem Bartkowskim , Markiem Blizińskim), Michał Urbaniak Constellation i Fusion (1973 i 1974 z Urszulą Dudziak, Adamem Makowiczem, Czesławem Bartkowskim), Kwintet „Kujaviak Goes Funky” Zbigniewa Namyslowskiego (1975, z Tomaszem Szukalskim, Pawłem Jarzębskim i Czesławem Bartkowskim), Time Killers (1984, z Tomaszem Szukalskim i Czesławem Bartkowskim). Przez 11 lat, aż do 2012 roku, współpracował z Jarkiem Śmietaną w większości projektów koncertowych i nagraniowych.

W 1980 Trio Karolaka (ze Zbigniewem Wegehauptem i Czesławem Bartkowskim) spotkało się ze Stanisławem Sojką, wówczas wielce obiecującym, dwudziestojednoletnim wokalistą, aby nagrać drugi w jego płytowym dorobku album. Tak powstała „Blublula”, do dziś jedna z najbardziej popularnych płyt w polskiej dyskografii jazzowej. Zapoczątkowała artystyczny sojusz Karolaka i Soyki, który związał ich w składzie regularnego zespołu (trio z płyty plus Tomasz Szukalski) na kilka kolejnych lat, a na wiele lat aż do dziś wieloma wspólnymi nagraniami oraz okazjonalnymi występami.

„Blublula” otworzyła Soyce drogę na wielkie krajowe i zagraniczne sceny i na kilka lat określiła jego artystyczną tożsamość „śpiewaka z jazzbandu”. Wraz z biegiem lat i kariery, Stanisław Soyka nabrał własnego wyrazu i stylu, dziś jest faworytem dwóch pokoleń wiernej publiczności, a jego niezapomniane pieśni-hymny „Love is Crazy”, „Cud niepamięci”, „Tolerancja”, „Są na świecie rzeczy…”, „Tango Memento Vitae”, czy „Życie to krotki sen” wciąż brzmią w ścieżce dźwiękowej czterech ostatnich dekad polskiej historii.

Całkiem niedawno, przy okazji współpracy ze szwedzkim swingowym big-bandem Rogera Berga, Soyka powrócił do tamtego młodzieńczego klimatu „I’m Just a Lucky So and So”, radosnego, żywiołowego muzykowania i klasycznego kanonu amerykańskiej i światowej muzyki jazzowej i popularnej, czyli Great American Songbook. W rezultacie powstała aktualna płyta Soyki „Swing Revisited”, ostatnio prezentowana na estradzie festiwalu „Solidarity of Arts: Swing +” w Gdańsku. Wspólny projekt Stanisława Soyki i Tria Karolaka kontynuuje ten sam wątek, przenosząc go ze scenerii sal tanecznych lat 1930-tych i 1940-tych do późniejszego o dziesięciolecie lub dwa, mrocznego i gęstego od tłumu fanów i papierosowego dymu klubu jazzowego, w którym to samo „Hallelujah, I just love her so” śpiewał Ray Charles, “Don’t get around much anymore” Nat King Cole, a “Come Sunday” Mahalia Jackson.